Data wydania: 19 kwiecień 2021
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
"Wymazać z pamięci" trafiła do mnie dzięki Book Tour organizowany przez Czytam dla przyjemności. Skusiła mnie okładka i tytuł tej książki.
"Wymazać z pamięci" trafiła do mnie dzięki Book Tour organizowany przez Czytam dla przyjemności. Skusiła mnie okładka i tytuł tej książki.
Postrzelałam, a teraz zapraszam was na recenzję książki, która trafiła do mnie dzięki udziałowi w Book Tour organizowanym przez blog Papierowy bluszcz.
"Lekcja hiszpańskiego 2" trafiła do mnie podobnie jak pierwsza część dzięki współpracy z wydawnictwem Muza. Po debiucie tomu pierwszego czekałam na tą premierę.
Książka trafiła do mnie dzięki współpracy z wydawnictwem Akurat imprint MUZA SA. Zgłosiłam się do jej recenzji ponieważ podobają mi się działa części autorek, które już miałam przyjemność czytać.
Witam i zapraszam was na recenzję książki, która trafiła do mnie w czasie premiery dzięki współpracy z Wydawnictwem Muza, niestety nie miałam jak jej wcześniej przeczytać. Jest to moja już kolejna książka tej autorki, a druga z tej serii.
Książka opowiada przygody profilera Huberta Meyera. W tej części nasz bohater musi złapać zabójcę i sam nie dać się zamknąć, bowiem ktoś zagioł na niego parol i wrabia go w morderstwa. A wszystko to zaczyna się od zabójstwa, które wydarzyło się osiem lat wcześniej. Śmierć Róży Englot, do której przyłożył się jej mąż. Teraz, gdy kończy mu się wyrok, a on jest na przepustce w niejasnych okolicznościach ginie jego teściowa. O co w tym chodzi? Czy Englot jest mordercą seryjnym? Czy Hubertowi uda się rozwiązać tą sprawę?
Z tą książką nie da się nudzić, ponieważ akcja wciąga już od pierwszych stron. Autorka pisze ciekawie i trzyma napięciu do końca. Ta część nawet bardziej mi się podobała niż jej wcześniejszy tom. Fakt jest sporo wątków, ale przez to autorka nie raz wprowadza nas w manowce. I muszę przyznać, że samo zakończenie mnie zaskoczyło. I bardzo podoba mi się wyjaśnienie skąd wziął się tytuł. Okładka idealnie pasuje do treści. I co tu więcej pisać, bierzcie się za czytanie, bo warto.
Emma Chapman - astrofizyk, stypendystka Royal Society Dorothy Hodgkin oraz STFC, członek Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego. Jest komentatorem- ekspertem współpracującym z BBC i "The Guardian".
Książkę otrzymałem za pośrednictwem mojej żony (wydawnictwa Muza już nie liczę). Sięgnąłem po nią ponieważ kocham tematy popularnonaukowe od dziecka, a na stare lata (dzięki Bogu) nie zmądrzałem.
Autorka w bardzo przystępny sposób wyjaśnia nam astronomię, robi to wręcz "trzymając nas za rączkę". Przeprowadza nas od najbardziej podstawowych pojęć, zjawisk czy związków przyczynowo skutkowych aż po coraz większe i większe zależności. Pisząc podstawowe pojęcia mam na myśli najbardziej podstawowe! Coś na poziomie pierwszych lekcji ze "Środowiska" w szkole podstawowej. Także naprawdę nie musimy się obawiać że czegoś nie zrozumiemy (bo nie pamiętamy pojęć z lekcji Fizyki), bądź nagle pojawi się coś innego bez szczegółowego wyjaśnienia i logicznej kontynuacji. Jest to myślę ogromna zaleta dla tej książki, jej przystępność. Książka bez zbędnej bufonady, próbująca nam przybliżyć otaczającą nas rzeczywistość. Tak w skrócie można ją opisać, ale oczywiście ma to też pewne wady. Wydaje mi się że spora część chcących ją przeczytać już jest zaznajomiona z pewnym pojęciami i odkrywanie ponownie tych samych zjawisk może być początkowo dla niektórych zniechęcające. Jeśli oglądałeś/aś "Zagadki Wszechświata z Morganem Freemanem" albo "Jak działa Wszechświat" możesz czuć, że znasz już tą całą historię. A jednak warto. Dlaczego? Dla odświeżenia i zweryfikowania ile tak naprawdę wiesz, a ile ci się tylko zdaje że wiesz? Zresztą, astronomia się rozwija i to w szybkim tempie.
Jest to książka zarówno dla rodziców 12-15 latków (starszych nie da się chyba zmusić do czytania) chcących zachęcić dzieci do zainteresowania się nauką, ale nie taką bezużyteczną- szkolną, ale również dla wszystkich w przeszłości czy obecnie ciekawych świata.
Ilona Gołębiewska - mieszkanka Warszawy, ale gdy tylko może ucieka do mazowieckiej wsi. Prowadzi stronę Ilona... Znana z "Miłość ma twoje imię" , "Teatr pod Białym Latawcem" oraz serii "Stary dom".
"Dotyk" trafiły do mojej recenzji, podobnie jak wcześniejsze książki tej autorki dzięki współpracy z Wydawnictwem Muza. Powiedzcie sami czy sam tytuł nie jest obiecujący i tajemniczy.
Książkę dostałam do zrecenzowania od Wydawnictwa Muza. Przyznam się, że miałam na nią wielką ochotę po tomie drugim tej serii.
"Lekcja hiszpańskiego" trafiła do mnie dzięki współpracy z wydawnictwem Muza. Jest to moja pierwsza książka tej autorki, fakt to debiut, ale czekam już na kolejne dzieła.
"Diabelna prawda" trafiła do mnie dzięki współpracy z wydawnictwem Muza. Przyznam do zgłoszenia skusił mnie jej pierwszy tom oraz bohaterzy, których polubiłam.
Książka są to dalsze losy Błażeja, który nie może otrząsnąć się po stracie ukochanej Sary. I żeby odnaleźć spokój i harmonię wraca do Polski. Mężczyzna zrobi wszystko żeby spotkać ukochaną i naprawić swoje błędy. Czy mu się uda? Czy to co stracone powróci? Czym autorka nas zaskoczy?
Przyznam się, że autorka w tej części miło mnie zaskoczyła zwrotem akcji. I już teraz nie żałuję, że sięgnęłam po ten tom. "Diabelna prawda" może jest bolesną i trudną spowiedzią win, ale jest też oczyszczająca. Błażej dzięki tej prawdzie chce odzyskać odkupienie. Książkę czyta się już od pierwszych stron na jednym wdechu, bo chce się więcej i nie chcę się nic przegapić. Może akcja jest mniej niebezpieczną, ale bardziej emocjonalna. Mi osobiście było szkoda Błażeja i trzymałam za niego kciuki. Okładka i tytuł idealnie pasują do treści. Polecam gorąco i już teraz czekam na kolejną część.
Wydawnictwo: Akurat imprint MUZA SA
Tytułowa książka trafiła do mnie dzięki współpracy z Wydawnictwem Akurat. Zresztą jest to nie pierwsza pozycja, która trafiła do mnie od tego wydawnictwa.
Ta część skupia się na parze Coltona i Lexi. On lekarz, który właśnie stracił pracę. I całym jego życiem jest córka oraz Sinners & Reapers, jego bracia jak sam o nich mówi. Co prawda nie łączą ich więzy krwi, ale pasja i styl życia. Ona dziewczyna, którą mężczyzna wraz z braćmi uwalnia z 2-letniej niewoli. Krucha dziewczyna, która po wszystkim pokazuje swoją siłę i staje na nogi. Można powiedzieć, że dzieli ich wszystko, ale łączy ich namiętność. On ma dylemat- z jednej strony chce ją od siebie uwolnić, ale też nie chce bez niej żyć. Ale czy związek ten ma szansę przetrwać, gdy dookoła czai się niebezpieczeństwo i groźni gangsterzy? Jak potoczą się losy Coltona i Lexi?
Jest to trzeci tom przygód bractwa Sinners & Reapers. Nie miałam przyjemności czytać dwóch wcześniejszych części, czego żałuję, ponieważ polubiłam bohaterów. Ale może kiedyś będę miała jeszcze okazję je przeczytać. „Anioł Coltona” jest to ciekawa opowieść o uczuciach dwójki osób w świecie pełnym niebezpieczeństw. Podobał mi się też obraz więzi jaka łączy członków bractwa Sinners & Reapers. Książka to romans z połączeniem akcji, która tak naprawdę zaczyna się w drugiej połowie książki. Okładka i tytuł idealnie pasują do treści. Polecam
Tytułowa książka trafiła do mnie dzięki współpracy z Wydawnictwem Muza. Jest to moja druga książka tych autorek, pierwszą był tom I tej serii. Skusiłam się na nią po przeczytaniu pierwszego tomu i mam ochotę na więcej.
W tej części akcja skupia się wokół jednego z braci bliźniaków Johna Bishopa, który z dnia na dzień dowiaduje się, że jest ojcem, o czym mogliśmy się dowiedzieć pod koniec części pierwszej. Chłopak jest młody, przystojny i ma swoje plany na przyszłość, ale ta mała istotka zmieni jego cały świat. Z pomocą przychodzi mu, miła, piękna i energiczna dziewczyna, która ma podejście do dzieci, a jest nią Mila. Przyjechała ona do Teksasu do swoich dziadków, a przypadek sprawił, że stanęła na drodze Johna. Jak zmieni się życie Johna? Czy Mili uda mu się pomóc? Co z matką dziecka?
"Ten, którego szukam" jest to wzruszająca opowieść o walce, poświęceniu i miłości. Historia chociaż podobna do tej z pierwszej części, ale dzięki maleństwu całkiem inna. Przyznam się, że obudziła ona we mnie parę przykrych wspomnień, ale i tak z zaciekawieniem czytałam ją do ostatniej strony i szkoda mi było, gdy już doszłam do końca i musiałam się pożegnać z bohaterami. Autorki w ciekawy sposób pokazały jak pojawienie się małej osóbki w życiu może je zmienić. W książce wyłapałam parę błędów. Okładka fajna, chociaż ja bym coś jej dodała, ponieważ inaczej ją sobie wyobrażam. Ale o gustach się nie dyskutuje, a każdy ma swoją wizję. Tytuł pasuje do treści książki. Idealna książka na letnie wieczory, polecam.
Książka trafiła do mnie dzięki udziałowi w Book Tour organizowanym przez Andżelikę z Czytam dla przyjemności. Jest to już druga książka tej autorki.
Książka trafiła do mnie dzięki współpracy z Wydawnictwem Akurat/Muza i co wstyd przyznać, jeszcze przed premierą która odbyła się 16 czerwca, ale niestety z przyczyn osobistych i zawirowań w życiu ostatnio po prostu nie wyrabiam. Dlatego też ta recenzja jest z opóźnieniem. Wybaczcie, ale jestem tylko człowiekiem.
"Chechło" jest to opowieść o 35-letniej Paulinie Maxellon kobiecie pozytywnie nastawionej do życia, pełnej pasji, ale i z zadziornym charakterem oraz pracującej. Dziewczyna pracuje w gminie i dorabia jako kelnerka, spłacając długi, które ciążą na jej przeszłości i przyszłości. Niektórzy Paulinę znają pod pseudonimem Nina Hałas, bowiem kobieta w wolnej chwili pisuje książki. I tak nie łatwe życie dziewczyny jeszcze bardziej się skomplikuje, gdy na jej drodze stanie jej były Dariusz Niemiec, przystojny i seksowny adwokat Marcin Szewerski oraz Lucjan Złocki dla niektórych znany jako Luca. Co ta trójka zmieni w życiu Pauliny? Czy uda jej się naprawić stare błędy? Czego się jeszcze dowiemy o życiu Maxellon?
"Chechło" jest to już kolejna świetna książka tej autorki. Napisana z powagą, ale i poczuciem humoru oraz dużą dozą erotyzmu. Gorąca premiera tego miesiąca. Jak dla mnie każda kolejna książka jest coraz lepsza. Na pewno będę chciała poznać inne dzieła Pani Pauliny Świst. "Chechło" jest to trochę tak jakby kontynuacja "Paprocany", chociaż są to odrębne historie, które łączy część bohaterów. Książkę czyta się szybko, historia jest wciągająca, a sami bohaterowie... mmm intrygujący, zwłaszcza ci z tajemnicami. Tytuł i okładka pasują do treści książki, a samo zakończenie, to obietnica czegoś nowego. Polecam idealna książka w wakacyjną podróż.
Wydawnictwo: Wydawnictwo MUZA SA
Witam i zapraszam was na recenzję książki, która trafiła do mnie w czasie premiery dzięki współpracy z Wydawnictwem Muza, niestety nie miałam jak jej wcześniej przeczytać. Jest to moja już kolejna książka tej autorki, ale pierwsza część tej serii.
Książkę dostałam do zrecenzowania od Wydawnictwa Muza. Przyznam się, że miałam na nią wielką ochotę po dwóch wcześniejszych tomach tej autorki z serii VIP, których recenzję możecie znaleźć wcześniej, jedną pod koniec 2020, a drugą na początku tego roku.