Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo znak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo znak. Pokaż wszystkie posty

20 października 2024

Córka powietrza - Dorota Gąsiorowska

 

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 25 października 2024
ISBN: 978-83-240-9898-9
Kategoria: literatura obyczajowa, romans 
Stron: 588
Cykl: Córki żywiołów 
Tom II
Wydanie I

 

Dorota Gąsiorowska- urodziła się w Oświęcimiu, a mieszka w Krakowie. 

            Książka trafiła do mnie dzięki Pani Bogumile i jej naborowi recenzenckiemu. Jest to moja pierwsza książka tej autorki. 

17 kwietnia 2024

„Sen o Jerozolimie” Éric- Emmanuel Schmitt


Wydawnictwo: 
Znak
Data wydania: 10 kwietnia 2024
ISBN: 978-83-240-9893-4 
Kategoria: psychologia, podróżnicza
Stron: 235
Wydanie I 

Eric- Emmanuel Schmitt- najpoczytniejszy autor francuskojęzyczny na świecie, to chyba powinno wystarczyć za notę biograficzną.

            Książka ta nie jest tym, czym się spodziewałem że będzie decydując się na jej przeczytanie. W moim umyśle był to przewodnik turystyczny z załączonym zapisem odczuć i emocji pielgrzyma na widok znajomych mu miejsc (ze słyszenia czy lektur). Nic bardziej mylnego. Nawet jej opis przedstawiony przez wydawnictwo na okładce, nie do końca dla mnie oddaje jej charakter. Dla mnie Jerozolima jest jedynie pretekstem by ukazać duchowość autora. Jest jak namalowana, teatralna scenografia w tle, gdy na scenie rozgrywa się prawdziwa akcja. Ale po kolei. 

10 marca 2024

Dintorja - Sylwia Chutnik


Wydawnictwo:
Znak
Rok wydania: 26 luty 2024
ISBN: 978-83-240-9273-4
Kategoria: literatura piękna 
Stron: 218
Wydanie I 

Sylwia Chutnik- jest działaczką społeczną, feministką, ale domyślam się (na podstawie jej wypowiedzi i notek biograficznych) że chciałaby być rozpoznawana przede wszystkim jako zaangażowana społecznie pisarka.

     Pisząc tą recenzję mam pewien problem, otóż poznałem wcześniej ocenę innych czytelników i czuje się kompletnym odludkiem, bo mam zupełnie odmienne zdanie. Problemem jest też to że moja ostatnia recenzja o "Pruskim murze" była również niepochlebna. Wychodzi na to że się czepiam, ale cóż. Autora "Pruskiego muru" muszę przeprosić.