"Zew księżyca"
Patricia Briggs
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 10 marca 2017
ISBN: 978-83-7964-223-6
Tytuł oryginalny: Moon Called
Rok wydania oryginału: 2006
Kategoria: fantastyka, science fiction
Stron: 420
Seria: Mercedes Thompson
Tom I
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 10 marca 2017
ISBN: 978-83-7964-223-6
Tytuł oryginalny: Moon Called
Rok wydania oryginału: 2006
Kategoria: fantastyka, science fiction
Stron: 420
Seria: Mercedes Thompson
Tom I
Tytuł oryginalny: Moon Called
Rok wydania oryginału: 2006
Kategoria: fantastyka, science fiction
Stron: 420
Seria: Mercedes Thompson
Tom I
Patricia Briggs urodziła się w 1965 roku. Jej pierwsza książka "Masques", którą zadebiutowała w 1990 roku, okazała się niewypałem, przez co o mały włos autorka skończyłaby swoją przygodę z pisaniem. Na szczęście tak się nie stało i jej kolejne dzieło o przygodach mechanik samochodowej, Mercedes Thomson podbiła serca czytelników. Obecnie autorka mieszka w stanie Waszyngton i pracuje nad kolejnym tomem serii o Mercedes.
Po książkę "Zew księżyca" sięgnęłam, ponieważ poleciła mi ją koleżanka. Bardzo ją zachwalała i stwierdziła, że chciałaby przeczytać resztę serii, a że mamy podobne gusta, to uwierzyłam jej, że książka jest warta poświęcenia czasu. Skusiła mnie też jej okładka, ale najbardziej to tytuł i opis {Wilkołaki mogą być niebezpieczne, gdy wejdziesz im w drogę. Wystarczy jednak zachować ostrożność, a - raczej - nie zrobią ci krzywdy. Bez trudu ukrywają swoją naturę przed ludźmi. Tylko, że ja nie jestem człowiekiem. Potrafię je rozpoznać, a one rozpoznają mnie.}. I już sam ten fragment jak dla mnie brzmi bardzo zachęcająco. Dalszy część, jak dla mnie, to wisienka na torcie, bo informuje, że w książce przeczytamy o wilkołakach, wampirach oraz o tym, że główna bohaterka też nie jest zwyczajna. Przyznam się, że bardzo lubię fantastykę, a że natrafiła się okazja, trzeba było z niej skorzystać.
Patricia Briggs urodziła się w 1965 roku. Jej pierwsza książka "Masques", którą zadebiutowała w 1990 roku, okazała się niewypałem, przez co o mały włos autorka skończyłaby swoją przygodę z pisaniem. Na szczęście tak się nie stało i jej kolejne dzieło o przygodach mechanik samochodowej, Mercedes Thomson podbiła serca czytelników. Obecnie autorka mieszka w stanie Waszyngton i pracuje nad kolejnym tomem serii o Mercedes.
Po książkę "Zew księżyca" sięgnęłam, ponieważ poleciła mi ją koleżanka. Bardzo ją zachwalała i stwierdziła, że chciałaby przeczytać resztę serii, a że mamy podobne gusta, to uwierzyłam jej, że książka jest warta poświęcenia czasu. Skusiła mnie też jej okładka, ale najbardziej to tytuł i opis {Wilkołaki mogą być niebezpieczne, gdy wejdziesz im w drogę. Wystarczy jednak zachować ostrożność, a - raczej - nie zrobią ci krzywdy. Bez trudu ukrywają swoją naturę przed ludźmi. Tylko, że ja nie jestem człowiekiem. Potrafię je rozpoznać, a one rozpoznają mnie.}. I już sam ten fragment jak dla mnie brzmi bardzo zachęcająco. Dalszy część, jak dla mnie, to wisienka na torcie, bo informuje, że w książce przeczytamy o wilkołakach, wampirach oraz o tym, że główna bohaterka też nie jest zwyczajna. Przyznam się, że bardzo lubię fantastykę, a że natrafiła się okazja, trzeba było z niej skorzystać.
