Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 03 marzec 2025
ISBN: 978-83-68261-40-0
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Stron: 368
Tytułowa książka jest moją drugą przeczytaną powieścią tej autorki. Zresztą to też jest dopiero jej drugie dzieło, a trzecie czeka na premierę. Podobnie jak „Z okruchów nadziei” i ta książka trafiła do mnie dzięki dziewczynom z bloga Czytam dla przyjemności. Skusił mnie opis książki, ale też wcześniejsza powieść, która dawała do myślenia i była też wciągająca.
„Kochana córeczko” nie jest to łatwa opowieść. Jest historia walki o lepsze jutro. Opowiada ona historię Leny, młodej dziewczyny, dla której dzień odebrania dyplomu opiekuna medycznego, ma być początkiem nowego lepszego życia przy boku ukochanego Marka. Zamieszkanie razem jest dla niej jedyną drogą ucieczki z patologicznej rodziny, od ojca który pije i bije i współuzależnionej matki. Początkowe plany trochę przeciągają się w czasie, bo dziewczyna nie może znaleźć pracy, ale też nie mogą znaleźć mieszkania, na które będzie ich stać. Gdy Lena dostaje zatrudnienie w domu opieki i znajdują w końcu cztery kąty do których mogą się wprowadzić, zdaje się że wszystko w końcu wkracza na właściwy tor. Młodzi są szczęśliwi i pełni wiary lepsze jutro. Wszystko się zmienia za sprawą niespodziewanej wiadomości. Marek opuszcza Lenę, która zostaje sama z problemami i wizją powrotu do rodziców. Na szczęście w tym wszystkim dziewczyna może liczyć na pomoc przyjaciół i niespodziewane wsparcie od Pani Zosi jednej z podopiecznych domu pomocy. Co się wydarzyło że Marek zostawił Lenę? Czy dziewczyna będzie musiała wrócić na stare śmieci? Czym nas jeszcze zaskoczy książka?
Autorka w swojej książce porusza ciężkie tematy. Często zmuszające czytelnika do refleksji. Mi osobiście ciężko czytało się drugą część książki, zwłaszcza przez początkowo podjętą decyzję Leny. Za to dzięki historii Pani Zofii, zyskiwała. Nie powiem, sama nie wiem co bym zrobiła na miejscu bohaterek, ale ja też jestem w innej sytuacji życiowej. Jak to mówią każdy kij ma dwa końce, a każda opowieść dwie strony. Bardzo mnie poruszyła historia Pani Zosi, ale też zaskoczyła, bo nie spodziewałam się takiego zakończenia. Autorka w ciekawy sposób pokazała jak nasza sytuacja życiowa w danym momencie, kierowana przez emocje, ma wpływ na nasze cele życiowe. I czasami danej decyzji podjętej w pewnej chwili żałujemy już do końca życia, a strach przed konsekwencjami powoduje, że jednak boimy się z tym coś zrobić. Co do bohaterów, to strasznie polubiłam Lenę, która mimo swojego młodego wieku jest bardzo silna. Myślę, że w realnym życiu mogłybyśmy zostać koleżankami. Też osoba Łukasza, przyjaciela Marka, sprawia jak istotne jest powiedzenie "pozory mylą", ale dlaczego, to o tym już przeczytacie w książce. Podsumowując książkę przeczytałam można powiedzieć, że w dwa dni, ale opowieść wciąga już od pierwszych stron. Też fajne jest to, że nie wszystko jest takie oczywiste i jasne. Autorka swoją książką uczy empatii i spojrzenia na świat inaczej. Warto przeczytać, polecam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz